Menu Zamknij

Alaskan malamute i syberian husky – tak podobne, a tak różne. Co warto o nich wiedzieć?

Husky i malamute to niezwykle popularne rasy psów zaprzęgowych. Co jest dla nich charakterystyczne, co je łączy, a co dzieli? Przed podjęciem decyzji o adopcji zwierzaka, warto poznać odpowiedzi na te pytania.

Siberian husky i alaskan malamute – różnice

Husky a malamute – jak je rozróżnić? Na pierwszy rzut oka może się to wydawać niezwykle trudnym zadaniem, ale przy bliższym poznaniu okazuje się, że rasy te dzieli kilka istotnych cech. Należy do nich przede wszystkim pochodzenie – jak same nazwy wskazują, siberian husky został wyhodowany na Syberii, a alaskan malamute na Alasce. Nieznacznie różni je również wygląd – malamuty są nieco większe i bardziej masywne od swoich syberyjskich krewniaków. Tym, co często zachwyca w przypadku psów husky, są ich oczy – mogą być brązowe, ale zdarza się też, że mają one piękny, głęboki jasnoniebieski kolor lub są dwukolorowe. Malamuty nie mogą pochwalić się taką różnorodnością – ich tęczówki są przeważnie ciemne. Jak jeszcze można rozróżnić te dwie rasy? Zwracając uwagę na sierść. Jej kolory w obu przypadkach mogą być naprawdę rozmaite, ale futro psa husky jest krótsze i szorstkie, natomiast owłosienie malamuta jest dłuższe i bardziej sterczące.

Cechy charakteru

Zarówno malamuty, jak i husky są bardzo żywiołowymi psami. Obie rasy mają wesołe i przyjacielskie usposobienie, lubią wyzwania, potrzebują uwagi i są bardzo towarzyskie. W związku z tym czworonogi te nadają się raczej dla doświadczonych właścicieli – tylko oni będą w stanie dotrzymać im kroku i odpowiednio je wychować. Jest to bardzo ważne zwłaszcza w przypadku malamutów – wykazują one bowiem tendencję do dominacji, trzeba więc od samego początku pokazać im, kto stoi najwyżej w domowej hierarchii – w przeciwnym razie psy mogą stać się wyjątkowo nieposłuszne. Jeśli jednak uda się dobrze ułożyć alaskana, można zyskać wiernego, oddanego i bardzo przywiązanego członka rodziny. Również husky mogą okazać się nieco trudne w wychowaniu, są jednak bardzo mądre i przyjacielskie. Psy tej rasy naprawdę kochają towarzystwo – zarówno ludzi, jak i innych psów, mogą jednak okazać się dość uparte i zaborcze.

Mniej aktywny tryb życia – husky czy malamute?

I husky, i malamute potrzebuje bardzo dużo ruchu. Lepiej więc nie decydować się na takiego zwierzaka, kiedy już z góry wiadomo, że nie będzie możliwe zapewnienie mu ujścia dla jego ogromnej energii. Poznając bliżej omawiane tu rasy, można jednak wskazać tę bardziej spokojną – będzie to alaskan malamute. O ile husky charakteryzuje się wielką szybkością i dynamicznością, o tyle jego krewniak z Alaski, choć silniejszy, jest też wolniejszy i nieco bardziej zrównoważony – powszechnie uważa się go za swego rodzaju „misia”. Dlatego też osoby, które są w stanie zapewnić psu niezbędną aktywność, ale nie chcą brać odpowiedzialności za nieopanowany wulkan energii, jakim często bywa husky, powinny wybrać właśnie malamuta.

Czy husky lub malamute może mieszkać w bloku?

Ludzie, którzy żyją w mieszkaniach, nierzadko zastanawiają się, czy w takiej sytuacji mogą pozwolić sobie na adopcję malamuta albo husky’ego. Przeciwnicy takich rozwiązań sądzą, że duży pies w bloku oznacza wiele problemów – uważają na przykład, że zamknięty w małej przestrzeni zwierzak nie ma możliwości zaspokojenia swoich potrzeb związanych z aktywnością ruchową, co sprawia, że jest głośny, szczeka i wyje, a także niszczy meble i inne przedmioty. Prawda jest jednak taka, że każdy husky i malamute, niezależnie od tego, gdzie mieszka, musi się wybiegać i aktywnie spędzić czas ze swoim właścicielem. Nawet, jeśli pies żyje w dużym domu z ogrodem, to pozostawiony sam sobie nie będzie szczęśliwy – należy zapewnić mu dużo ruchu i możliwość zabawy z człowiekiem. Dlatego też malamute lub husky w mieszkaniu nie jest wcale najgorszym pomysłem – jeżeli osoba za niego odpowiedzialna może zaspokoić jego potrzeby, to nie powinien on sprawiać większych problemów. Dobrym pomysłem będzie więc na przykład wspólny jogging w parku lub długa zabawa na psim wybiegu – w ten sposób można nie tylko zapewnić czworonogowi aktywność, jakiej potrzebuje, ale też zacieśnić z nim więzi – a to jest przecież najważniejsze.

Dodaj komentarz